psychomama
  • O NAS
  • PARENTS FIRST
    • LOVE FIRST
    • ME FIRST
    • CHILD FIRST
    • LOVE MONDAYS
    • MENTOO
  • REKOMENDACJE
  • KSIĄŻKI
  • MATCHA TALKS
  • EXPERT TALKS
  • SKLEP
LOVE FIRST

Nie ma demokracji w naszych oceniach

psychomama_Julia 12 lutego 2016
napisane przez psychomama_Julia 12 lutego 2016

– A może ten? Taki przystojny. Czemu kręcisz głową ?Nie podoba Ci się?
– Jest Czarny. Ja nie lubię Czarnych
– Jezu – jak możesz?!
– A Tobie się podobają Czarni? Miałaś kiedyś czarnego chłopaka?

– Nie, nie miałam
– Czyli Tobie też nie podobają się Czarni…
– No, ale myślałam, że Tobie powinni się podobać
– Czemu? Bo ja jestem Czarna? Jestem Czarna, ale nie lubię czarnych facetów. Spotykałam się tylko z Białymi
– Na Boga, ale czemu Ty o nich mówisz „Czarni”?
– A jak mam mówić? Przecież nie są transparentni. Nie są zieloni, czerwoni czy żółci. Są czarni. To jest fakt
Ta rozmowa w klubie z moja piękną Czarną przyjaciółką uświadomiła mi dwie rzeczy:

  1. To nieprawda, że każdy ma prawo mieć swoją opinię. Nie ma demokracji. Musi być ten bardziej uciskany i pokrzywdzony, żeby mieć mocną i nie poprawną politycznie.
  2. Ta sama rzecz, osoba, sytuacja jest postrzegana bardziej prawdziwie lub  mniej w zależności od tego, jak bardzo musimy ugładzać naszą opinię ze względu na lęk przed tym, żeby nie być posądzonym o niepoprawność czy złą intencję. Z tego właśnie powodu ten sam obiekt jest zupełnie inaczej nazywany i nadaje mu się rożny ładunek emocjonalny.

Jeżeli ja, jako biała osoba, powiem, że czarny mężczyzna jest dla mnie nieatrakcyjny – będę rasistką.  Jeżeli w ogóle użyję określenia „Czarny” w stosunku do kogoś – będzie to uznane za nietakt, bo to jest niepoprawne politycznie. Powinnam powiedzieć Czarnoskóry. A najlepiej nie mówić nic. Powiedzieć to w taki sposób, żeby nie wymawiać tego na głos. Najlepiej w ogóle nie poruszać tematu rasy, bo to zawsze drażliwy temat.

Rozmowa o kolorze skóry uświadomiła mi, że jest kilka takich tematów, w których nie ma demokracji. Tak jak religia, homoseksualizm, macierzyństwo, zdrada, niepełnosprawność, bieda itd. To są  tematy, w których musimy mieć zaciśnięte gardło lub narazić się na ocenę, że robimy coś złego, wypowiadając się w taki czy inny sposób.

  1. Matki karmiące zawsze mają pierwszeństwo, rację i są objęte specjalnym programem świętości.

Ostatnio w magazynie Wysokie Obcasy poruszano głośny temat dotyczący tego, jak karmiące matki obśmiały cały świat, który prosił ich, by zakrywały się podczas karmienia. (http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,115167,19495343,matko-karmiaca-butelka-nie-masz-powodu-do-wstydu.html).
Ja nie widzę w tym nic śmiesznego i dowcipnego. Czytając ten artykuł oglądałam zdjęcia nagich dużych piersi i podpisy pod nimi : „Nie będę zakrywała mojego dziecka tylko dlatego, że komuś to się nie podoba. Czemu mam zakrywać, jak ono je, skoro ludzie nie zakrywają się podczas jedzenia?”.
Bo nie jemy piersiami lub z piersi – dlatego się nie zakrywamy. Miejsce publiczne dlatego jest nazywane publiczne, bo dzielimy tą przestrzeń. I nie widzę powodu, dla którego matka z dzieckiem jest ważniejsza ode mnie. Tak – nie lubię patrzeć na cudze piersi. Ani kiedy matką karmiącą dziecko jest moja przyjaciółka, ani obca kobieta. Nie kupuję też Playboy‘a i nie oglądam filmów pornograficznych z nagimi piersiami obcych kobiet. Wystarczą mi moje własne piersi. Jest to dla mnie intymne i nie rozumiem, dlaczego moja potrzeba nie jest tu szanowana? Dlaczego uważa się, że ja jestem uzurpatorem? Nie, nie kupuję tego, że to takie naturalne. Naturalne to jest w Afryce, bo kobiety chodzą nago na co dzień. Nie podoba mi się karmienie piersią w restauracji czy na przystanku. Tak samo jak chodzenie w krótkich szortach plażowych po mieście, lub, nie daj Boże, w tychże szortach do teatru. Uważam, że to nie jest ok. Nie lubię również kiedy nastolatki w autobusie czy na ławce prawie uprawiają seks – bo uważam to za niesmaczne. Mimo, że również mogą mi odpowiedzieć tak samo, jak matki karmiące piersią: nie będą się ograniczać tylko dlatego, że innym się coś nie podoba.
Super, że kobiety karmią piersiami. I jestem za tym, żeby dziecko czuło się komfortowo, ale  jestem również za tym, żebym ja się czuła komfortowo. I biorąc pod uwagę skalę tego zjawiska –  nie jestem w tym sama. Wiele innych ludzi myśli podobnie jak ja, ale też wiele nie ma odwagi nic na temat powiedzieć – bo to jest brzydkie i nie ok – wystąpić przeciwko naturalności relacji matki z dziećmi.  Będę walczyć z nimi o to, żeby każde miejsce publiczne, restauracje czy urząd posiadały specjalne miejsca do karmienia dzieci.  Ale nie za tym, żeby matki z dziećmi miały więcej racji tylko dlatego, że mają dzieci. Bo ludzie bez dzieci też mają prawo do swoich racji i do tego, żeby się czuć komfortowo w miejscach publicznych.

  1. Zdradzasz, to jesteś zły i godny potępienia, a zdradzany jest zawsze święty

Jakiś czas temu tekst kochanki do żony wywołał totalne oburzenie w Internecie.  Zapytano mnie wtedy, co ja myślę jako psycholog i kobieta na ten temat? Ważniejsze, od tego, co myślę na temat tego tekstu, jest to, co  myślę na temat reakcji na ten tekst – a myślę jedno – szczyt hipokryzji. Szczyt!

Tak – jestem zdania, że nie można niczego zniszczyć, jeżeli jest już zniszczone. Kochanka nie rozbija rodziny. Brak komunikacji między partnerami. Brak uważności, żale, egoizm,  skupienie się tylko na dzieciach i zapominanie o partnerze, brak radości w związku, brak troski o wspólny czas – to rozbija.

Kochanka, co najwyżej może być triggerem, motywacją, wymówką – ale nie powodem. Oczywiście, kiedy nie mówimy o skoku w bok, a o długo trwającej zdradzie. Wszystko zdarza się z jakiegoś powodu. I nie ma znaczenia, czy to mężczyzna czy kobieta. Każdy czegoś szuka. Każdy czegoś nie dostaje.
Robiliśmy kiedyś badania w Izmałkowa Consulting, w ramach których kobiety miały śledzić mężczyzn przez tydzień i CODZIENNIE dzwonić do badaczy z raportami. Klient nie wierzył, że to się uda… Wiecie, ilu mężczyzn zauważyło, że żona go śledzi? Ilu zauważyło, że codziennie znika na  półtoragodzinną rozmowę telefoniczną? ZERO. Dlaczego? Bo jest im wszystko jedno. Tak, jak nie zauważają nowej fryzury czy kiecki, tak nie zauważają z czasem nawet jej obcości. Kobiety są lepsze? Nie, często nie są. Nie zauważają, że on co raz mniej się uśmiecha, nie bardzo chce mu się opowiadać o tym, co działo się w pracy, że przestał nawet chodzić na ukochany tenis i nic mu się nie chce.  I nie chcą poznać jego przyjaciół, ani przeczytać jego prezentacji (bo to nudy straszne), ani wspólnie nauczyć się pływać na windsurfingu. Kobiety popełniają ten grzech, że często ze związku robią pracę i zapominają o radości i lekkości. I często są tak zajęte codziennością, dziećmi i wszystkim obowiązkami, że nie zauważają nagłej utraty wagi u partnera, przychodzenia później i co raz większej liczby delegacji. Tak –  stają się  równie nieuważne.

Czy uważam, że zdrada jest czymś brzydkim? Tak – uważam, że to nie jest ładna rzecz. Jest o naruszenie pewniej umowy, brak lojalności i blizna, która zostaje na zawsze. Czyli często dłużej niż związek .

Uważam, że wszytko należy załatwić rozmową i decyzjami. Wprost i patrząc sobie w oczy. Ale świat nie jest idealny. Ludzie skarżą się na brak komunikacji, a sami nie mają odwagi się komunikować. Skarżą się na brak miłości, a nie są w stanie potraktować jej, jak czasownik i coś robić  z miłością i dla miłości.

Fakty są takie, że zdrady się zdarzają i jeżeli ktoś utrzymuje je dłużej, a partner tego nie zauważa – to jest nieuważny względem tej osoby. Jest to przymykanie oczu na fakty i na pewne prawdy psychologiczne – bo chcemy, żeby świat był piękny i różowy. Nie jest.

Dlatego zero – jedynkowe ocenianie zdrady uważam za wyjątkowe niesprawiedliwe.

I wiecie kto mi dał najwięcej do myślenia w tej kwestii? Pewien mężczyzna, który napisał o swoim doświadczeniu zdrady – opisał, dlaczego zdradził,, dlaczego odszedł i dlaczego nie czuje się winny z tego powodu. Zawsze stałam po stronie kobiet. I po stronie zdradzanych – ale ten niezwykle szczery list pokazał mi, że za każdym działaniem stoi motywacja, (http://mamadu.pl/120427,odszedlem-od-zony-dlaczego-swiat-mnie-nienawidzi). Zdrada jest bolesna. Każda. Ta, która się odbywa bez trzeciej osoby – w ciszy zakłamania – jest również zdradą.

  1. Kobieta odchodzi, bo jest nieszczęśliwa. Mężczyzna odchodzi, bo jest fiutem

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni zdradzają, bo są fiutami. Bycie fiutem nie jest zależne od chromosomów. To jest postawa życiowa lub zachowanie sytuacyjne. Kobiety i mężczyźni zdradzają czy odchodzą,  bo są nieszczęśliwi. Nieszczęście niestety też nie wybiera sobie wieku, płci czy koloru skóry.

Każdy niestety bywa i ma prawo być nieszczęśliwy. Wiele moich przyjaciółek, ze mną na czele, zostało skrzywdzonych przez mężczyzn. Byli totalnymi fiutami. Wiele moich przyjaciółek, ze mną na czele, skrzywdziło mężczyzn, bo zachowali się jak fiutki. Co płeć ma z tym wspólnego? Dlaczego nie możemy uznać, że mężczyzna też może być nieszczęśliwy. Może cierpieć. Może odejść, nie dlatego, że zamienia kobietę na lepszy model, a dlatego, że już dalej tak nie może. Lub nie kocha. Odkochanie się dotyczy zarówno  kobiet jak  i mężczyzn. Uważam, że gloryfikacja kobiet w takiej sytuacji jest bezzasadna.

Zakończenie każdego związku, każdego etapu jest na maksa bolesne. Super, jeżeli możemy to zrobić z szacunkiem i podniesioną głową, z resztą miłości i łagodności. To nieprawda, że  tylko kobieta ma serce i duszę, że tylko ona potrzebuje uwagi. Tylko kobieta potrzebuje miłości. To przecież fakt!

Miłość niestety czasem mija. Z różnych powodów. Ale zawsze warto o nią walczyć.  Czasem się przegrywa tą walkę. I uważam za równie obrzydliwe  i nieuczciwe  udawanie miłości – jak i  zdradę. Obydwie te rzeczy są równie krzywdzące i niszczące.

Uważam, że o miłość zawsze trzeba walczyć. Ale kiedy już nie pozostaje nic, trzeba mieć odwagę odejść. I dać przestrzeń i partnerowi i sobie do znalezienia szczęścia w szanującym się  związku z miłością.

Jednak   bardziej niż bycia nieszczęśliwym,  boimy się zmian. Bardziej niż o szczęśliwej przyszłości myślimy o szczęśliwej przeszłości – tkwimy w  czymś, co nie jest dla nikogo dobre. W naszym świecie prawo do bycia nieszczęśliwym w związku mają kobiety i to one mają prawo odejść i rzucić, bo walczą o swoje szczęście. Mężczyźni rzadko mają takie prawo – bo przecież oni serca nie maja i szczęścia nie potrzebują – więc oni mogą tylko modlić się, żeby odrodzić się w następnym życiu jako kobieta – wtedy dostanie prawo głosu, prawo do szczęścia. Ale w tym życiu – cicho sza… Nie zasłużyłeś sobie na własne zdanie. Nie zasłużyłeś na walkę o swoją przestrzeń, swoje szczęście. I na pewno nie wolno krytykować kobiet.  Bo nie mówi się źle na temat słabszych. A wiadomo, kto jest słabszą płcią.

  1. Kobieta nie pracuje, bo wychowuje dzieci – to świetnie. Kobieta pracująca i mająca dzieci to sucz

Kiedy robimy badania z kobietami  na temat dzieci i kariery, często wychodzi ten sam wynik – kobiety marzą o karierze, ale w przypadku tych, które same zajmują się dziećmi  – bardzo silne jest przekonanie, że kobieta, która pracuje, to sucz. Bo prawdziwa matka  nie poświęca swojego czasu z dzieckiem dla pieniędzy i kariery. Te, które tak robią to wyrodne matki.
Z jakichś powodów  panuje przekonanie, że trzeba wybierać – zdążysz czy nie zdążysz https://www.youtube.com/watch?v=cTVZSieehik i najważniejsze to zdążyć z dzieckiem. Jak chcesz zdążyć z rozwojem osobistym i karierą, to musisz za to zapłacić samotnością i smutkiem. Bo jak nie masz męża – to coś jest z Tobą nie tak. Wybrałaś karierę i nawet nie masz czasu na to, żeby zająć się życiem osobistym. Bo to jest przecież oczywiste, że kobieta nie mogła zdecydować, że nie chce być z kimś, bo  woli sama – niż godzić się na  kompromisy, które nie są dla niej dobre. I oczywiście tylko kobiety z dziećmi mają prawo do opinii na temat kobiet bez dzieci czy tych pracujących. Bo te drugie – jak one śmią krytykować świętość?! Matki? Trzeba być matką, żeby mieć prawo do posiadania swoje opinii.
Bo kobiety, które pracują, nie mają prawa głosu na temat macierzyństwa, nawet jeżeli same są markami. I  tym bardziej nie mają prawa głosu, jeżeli, nie daj Boże, nie chcą być matkami. Uważam za głęboko krzywdzący kobiety pogląd, że trzeba wybierać.
Mężczyzna nie wybiera – bo może mieć i dom, rodzinę i karierę równocześnie. Wiele kobiet też nie musi wybierać. Świat jest pełen matek, które pracują i maja dzieci. I uważam, że faworyzowanie poglądów niepracujących matek –nie jest w porządku. Każdy ma prawo do wybrania swojej drogi, co nie znaczy, że musimy atakować czyjąś,  tylko dlatego, że czujemy brak czegoś w naszym własnym życiu.
Jako kobieta mam tendencję do narzekania na facetów. Jako badacz widzę sprawę z każdej z możliwych stron – 360 stopni. Również z męskiego punktu widzenia. Jako psycholog – rozumiem, jakie motywacje i potrzeby kryją się za większością ludzkich zachowani. Nie zawsze są ładne. Nie zawsze są uczciwe – ale są, jakie są, bo jesteśmy tylko ludźmi. Świat jest niedoskonały, po to, abyśmy mieli okazję się rozwijać. Jako kobieta, która nie jest mamą – jestem non stop narażana na pytanie: Czemu nie mam dzieci? Czy nie szkoda mi życia na karierę? Czy nie będę żałowała na starość? W każdym z tych pytań zazwyczaj jest ocena i insynuacja lepszej, niż moja własna, drogi. Każde z tych pytań jest zero- jedynkowe. Nie zgadzam się na to. Świat nie jest zero-jedynkowy. A nasza sytuacja jest kombinacją wyboru i okoliczności. Mam kilku przyjaciół mężczyzn i widziałam, jak cierpieli podczas rozwodów, zdrad, odejść. – Ich cierpienie było tak samo prawdziwe, jak cierpienie moich przyjaciółek (lub moje własne). Mimo to, jako kobieta – mam tendencje do narzekania na facetów. A gdy jestem w roli przyjaciółki, badacza i psychologa – jestem w stanie wzbić się ponad własne ego i zobaczyć – że im też jest trudno i mają prawo do zrozumienia, szacunku lub zwyczajnego wysłuchania  ich perspektywy.

  1. Chory i niepełnosprawny jest święty

Najważniejszą dla mnie książką jest „Śmiertelni nieśmiertelni” Ken’a Wilbera. Jest to największy filozof i myśliciel XX wieku, a ta książka jest jego osobistym hołdem żonie, która umarła na raka. Nie chodzi o to, że to jest piękna historia miłosna. Ani o to, że jest to doskonałe studium filozoficzno-religijne. Chodzi o magię szczerości oraz fakt, że równolegle są przedstawione perspektywy osoby chorej i opiekującej się. Zawsze, kiedy słyszałam narzekania na egoizm osób bardzo chorych – wydawało mi się egoistyczne i bezczelne myślenie o tym w ten sposób. Zrozumiałam dopiero dzięki Wilberowi, że bycie chorym nie daje prawa mówienia i robienia wszystkiego, czego się chce. A sam fakt, że ktoś z Twoich bliskich jest chory nie znaczy, że masz na sobie postawić krzyżyk.  W naszym społeczeństwie powiedzenie jednak tego, że nie dajesz już rady, jesteś wycieńczony opieką, pojawiają Ci negatywne emocje takie, jak złość czy agresja, są nie na miejscu, a bycie chorym ma być usprawiedliwieniem każdego, nawet najbardziej przykrego i bezczelnego zdania i najbardziej niegodziwego zachowania.
Byłam kiedyś prawie przez rok unieruchomiona. Znam to uczucie, kiedy wydajesz się najbiedniejszym człowiekiem wszechświata. Znam też to uczucie, kiedy masz przekonanie, że Ci się należy – ale im dłużej mamy w sobie to uczucie, tym bardziej jesteśmy zahamowani przed wyzdrowieniem.
Nic nam się należy. Kiedy jesteśmy chorzy i ktoś się nami zajmuje – robi to, bo nas kocha, bo chce nam pomóc – ale zawsze może wybrać, że nie może lub nie chce tego robić.
Moja przyjaciółka – Mariam – zszokowała mnie kiedyś informacją, że jej babcia jest w ośrodku opieki dla osób starszych. Mając czworo dzieci i jeszcze więcej wnuków? Taka była moja pierwsza reakcja. Odezwała się we mnie świętoszka. Na co Mariam, łagodniej i bez urazy, odpowiedziała: „Nie chodzi nawet o to, że nikt nie chciał zajmować się babcią, ale ona sama nie chciała mieć poczucia, że ktoś musi coś dla niej poświęcić. Zdecydowała, że chce być w ośrodku, by jej najbliżsi nie martwili się o nią i żebyśmy mogli odwiedzać ją, kiedy nam jest wygodnie, a nie kiedy musimy. Dzięki temu nadal nasze stosunki są pełne miłości”. Jak się okazało – pełna miłości jest również babcia, która zakochała się już w pierwszym tygodniu pobytu.
Więc zanim osądzimy kogoś, kto jest zmęczony czyjąś chorobą – pomyślmy, że opiekuje się nią nie robot, a człowiek, który też ma swoje życie i emocje. I ma do nich takie samo prawo, jak człowiek chory.

  1. Rasa, religia, narodowość – opinie mogą mieć tylko ci, których to dotyczy

Posiadanie jakiejś opinii, nie jest samo w sobie przykre czy szkodliwe, ale posiadanie opinii oceniającej, jest  przykre i często niesprawiedliwe.
Problem z wyrażaniem naszych uczuć jest często taki, że zawierają już w sobie emocje + ocenę – więc jest to dużo mocniejsze niż każdy z tych elementów osobno. Np. Nie podoba mi się, że w Banda Acech na Sumatrze jest zakaz sprzedaży alkoholu, bo w dużym stopniu to hamuje rozwój turystyki i ci ludzie żyją biedniej niż w innych częściach kraju – a jest to magiczne miejsce. Kiedy to powiedziałam na glos usłyszałam, że jestem rasistką, nie rozumiem niuansów kulturowych, że to jest część religii i powinnam to szanować – zwłaszcza, że jestem psychologiem.
– Ale co, jak ja mogę? Tak właśnie uważam – i nikogo tym nie obrażam
– Wyrażasz swoją dezaprobatę dla religii muzułmańskiej
– Wyrażam swoją dezaprobatę dla braku zdrowego rozsądku i biedy, która panuje w tej części kraju
Spór z Austriakiem robił się bardzo gorący, bo już nie chodziło o ten alkohol (ironicznie – ja akurat bardzo mało piję – a oni mieli ze sobą zapas alkoholu wystarczający na miesiąc), ale o to, że ja jestem oceniana.
– Hej! No słabe jest to, że u nas nie wolno sprzedawać – bo przecież turyści to nie muzułmanie, więc niby czemu oni mają za to płacić. To jest moja religia. I powinno być zaufanie do mnie – że ja tego będę przestrzegał, więc uważam, że ten zakaz prosto we mnie uderza – emocjonalnie, a turysta musi cierpieć.
Tak powiedział starszy pan, siedzący obok nas na łódce. Indonezyjczyk, muzułmanin.
– Ja nie piję. Moje dzieci nie piją. Ale przyjeżdżają do nas przyjaciele i piją – to ich sprawa
Austriak natychmiast się odniósł do tego zdania i powiedział, że skoro Indonezyjczyk tak uważa, to może rzeczywiście ten przepis jest trochę bez sensu.
Mój przyjaciel Jeromy  może powiedzieć „Czarnuch” – bo jest czarny. Mój kolega Scar może powiedzieć, że ma oczy jak szparka, bo jest Azjatą. Mój kolega Darren może powiedzieć „pedał”, bo jest gejem. Moja koleżanka Anastazja może powiedzieć, że jej chłopak jest skąpy jak żyd (a jest Niemcem), bo sama jest żydówką. Mamy prawo powiedzieć coś na głos i nie być posądzeni o to, że jesteśmy obrzydliwymi rasistami, szowinistami czy małymi umysłami.

  1. Bogaty to złodziej, a biedny – to święty

Znam dużo świętych i kilku złodziei. To, kim są w żaden sposób nie jest determinowane pieniędzmi. Im więcej robimy badań na temat finansów, tym bardziej wiem, że to, co mamy i jak wydajemy nasze pieniądze, to nasza postawa i nasz stan umysłu. Kiedy ktoś, kto ma  pieniędzy, mało, narzeka, jak łatwo i super jest temu, kto ma ich dużo – zastanawiam się, czemu sam nie pomyśli nad kosztem zdobycia tych pieniędzy. Ja na moich studiach prawie nigdy nie imprezowałam  – uczyłam się. Wakacje spędziłam w Stanach, ucząc się i pracując. Na 4 roku studiów już pracowałam w agencji reklamowej. Wtedy, kiedy wielu moich rówieśników korzystało z młodości – co jest oczywiście ok. Ja pracowałam po 10-12 godzin dziennie, bo po pracy w agencji biegłam jeszcze dawać korki. Więc nie, nie zgadam się na to, że sam fakt, iż więcej zarabiam, obliguje mnie do utrzymywania tych, co nie zarabiają. Bo często ci, co nie zarabiają – woleli od razu pójść do pracy po szkole – wkuwanie na uniwerku jest mało dochodowe. Nie uczą się języków, bo „nie mają talentów”. Pracują „od – do”, bo należy mieć równowagę między pracą, a życiem prywatny. Kosztem tego, że ktoś ma więcej pieniędzy, jest najczęściej brak równowagi, tęsknota za rodziną, problemy ze zdrowiem z powodu stresu i nieregularnego trybu życia. Nie uważam, że trzeba dawać coś komuś, kto nie chce włożyć wysiłku, żeby poprawić swoją sytuację. I żeby była jasność – uważam, że to jest ok pracować 8 godzin. I nie mieć wyższego wyksztalcenia. I nie uczyć się języków. Taka osoba nie jest ani lepszym, ani gorszym człowiekiem. Ale to jest wybór i decyzja. I konsekwencją jest, że jeździ na gorsze wakacje, gorszym samochodem  i rzadziej je w restauracjach niż ten, który wybrał inną drogę.
Wszystko ma swoją cenę w życiu – i bieda i bogactwo. Wszystko ma też swoje konsekwencje. I temu, kto ma mało nie należy się nic od tego, który ma dużo – z samego faktu, że musi nastąpić wyrównanie.
Mam wielu przyjaciół czarnoskórych, muzułmanów i Azjatów. Jeżeli Czarny nazwie Cię Białym – to stwierdza fakt, jeżeli Biały nazwie Czarnego Czarnym to jest rasistą. Jeżeli Anglik żartuje z Francuza, jego śmiesznego akcentu i obsesyjnego przywiązania do Francji oraz ciągłego gadania o jedzeniu – to jest to zabawne. Jeżeli Anglik żartuje z tego, że Azjaci maja nazwiska, które dla nas śmiesznie brzmią, lub z tego, że kochają karaoke – to jest rasizm.
W tym świecie musisz lub musiałeś być uciskany, żeby mieć prawo żartować. Kolor skóry jest faktem – bez oceny emocjonalnej – jest tylko i wyłącznie faktem. Nie jest żadnym nośnikiem rasizmu czy negatywnego stosunku do innej rasy. I akcent czy preferencje muzyczne  stanowią część KULTURY. A ta jest, jaka jest i sam fakt, że mówimy o tym, uważamy za przejaw rasizmu – to brak akceptacji różnorodności kulturowej. Nastawienie negatywne, które wiąże się z przekonaniem, że jesteśmy lepsi od kogoś innego. Negatywne zachowanie – to jest rasizm. I nie zgadzam się na to, że każdy uważa, że ma prawo do oceniania i dawania, lub odbierania sobie głosu, dlatego że jest słabszą płcią, ma dzieci lub czarny kolor skóry. Nie  zgadzam się na to, żeby w imię poprawności udawać, że wszystko jest transparentne i zabierać komukolwiek prawo do głosu czy opinii.
Wszystkie osoby, które znam i przy których nie musisz zasługiwać, czy walczyć o prawo do opinii – to są osoby charakteryzujące się trzema cechami:
1. ciekawość i otwartość wobec świata
2. duże doświadczenie życiowe
3. radość życia
Mariam – zawsze się ze mnie śmiała, kiedy miałam problem powiedzieć, że ktoś jest czarny – przecież jest czarny?!:)
Piotr Voelke – jest zawsze bardziej nawet otwarty, żeby usłyszeć opinię kontrowersyjną i sprzeczną z jego, bo mówi, że dzięki temu rozwijamy się.
Moje koleżanki muzułmanki – spędziły ze mną 10 dni na indyjskiej medytacji Vipassana. Mają zero potrzeby kategoryzowania i krytykowani – jednocześnie szczerze im zwisało, co inni mówią na temat muzułmanów. Każdy ma prawo mieć swoją opinię, bo każdy może mieć rację, gdyż prawda wynika z doświadczenia. Ty mnie znasz i wiesz, że jestem ok, ale może ktoś ma przykre doświadczenie, więc masz prawo nie lubić islamu.
Fj – jest muzułmaninem, gejem, który je wszystko i pije też wszystko. Największy miłośnik życia, którego znam, a jednocześnie facet, który odda za Ciebie życie, jeżeli potrzebujesz. Uważa, że każdy ma prawo do wszystkiego, jeżeli tylko nie rani tym innych, bo “ważne jak, a nie co”.

Powiązane wpisy:

Bo do flirtu trzeba dwojga… Kobiety mają prawo mieć kochanków Czego mnie nauczyli latynoscy uwodziciele? 100 lat samotności
consumer is the kinghumans are strangepsychology is my queenrelationships are complicated
4 komentarze
0
FacebookTwitterPinterestLinkedinTumblrEmail

4 komentarze

jacek 12 lutego 2016 - 19:23

Fajnie mnie pozytywnie JULIA tym postem zaskoczyłaś.
Piszę Ci na gorąco i ” prosto z mostu” :). Sorry za konstatcje .
Myslę, ze nie rzekraczam za mocno progów Twej intymności.
Oczywiscie Julia ze to co teraz Ci napisalem, to bardzo subiektywna ma opinia.
czy mam prawo sie pomylić w tonacjach tego co piszesz?? 🙂 ,
Więc przepraszam Ciebie, jeśli po przeczytaniu mej opinii „brew uniosła Ci się do góry”
ze zdziwienia i byćmoże również z małej irytacji :-))
Odniosłem wrażenie JULIA po tym poście, długim poście, iż moim zdaniem,
w końcu oderwałaś siĘ od swego tradycyjnego, raczej „miękkiego” stylu pisania na Blogu FlirtWR,
polegajacego na w miarę kobieco-slodkim dzieleniu sie z Czytelnikami bloga Twoimi ad hoc sytuacyjnymi spostrzeżeniami z różnych pól aktywności w życiu doznawanych.
Nie kryję odczucia, iż w moim wyobrażeniu te Twoje blogowe posty, wklejane od dobrych kilku lat
to jest ładna mozaika różnych opisów… od sportu, via podróże, spotkania, towarzyskie i zawodowe życie
aż po wnioski z firmowych badań doradczych, i tego co to dobrego lub zlego wywołuie w Tobie.
Chyba w znacznem stopniu bezwiednie jesteś Julia chodzącym po życiu niezawodowym psychologiem :-))
Zawodowa i amatorska to rzadkość.
Pamiętasz tą piosenkę wg słów Osieckiej : ” Na całym jeziorze TY” 🙂
Więc to TY JULIA głownie zawsze jesteś w pełni obecna na blogu!! Od początku do końca.
Zdjęcia sa piękną zawsze „wisienką’ na torcie Twych wspomnień podróżniczych. 🙂
Okrasa dla oczu 🙂
Dzisiaj po przeczytaniu tego posta sądzę JULIA, że świadomie rzekroczyłaś siebie samą w tym dojrzałym
i bezpośrednim stylu komentowania najistotniejszych uwarunkowań ludzkiej tożsamosci,
chyba metaforycznie przekroczyłaś swój „Rubikon”.
Sięgnij Julia ponownie do swego tekstu, przeczytaj to co napisalas jeszcze ze 3x ,
i być może potwierdzisz mój obecny osąd o Tobie, choć tak po prawdzie to ja w ogóle Ciebie Julia nie znam.!!!
Przemawia więć przeze ze mnie ma subiektywna intuicja wchodzenia w głab Twych napisanych refleksji
a z przeszłości pojawia sie w tej analize Twoich postów wzięty z głebi mej duszy
instynkt czytania rzeczy najważniejszych w Ludziach,
czyli TEGO, co jest nieobecne dla oczu :-)))
Wg mnie, to przed czytającymi dziś Ciebie odsłoniłaś Julia swe zalożone wcześniej ochronne „gardy”.
Lubisz je sobie mieć 🙂
Co mnie uradowało?
To że piszesz Julia dziś bardzo mądrze i obiektywnie o tym, czym tak naprawde jest sens Życia!!..
Sens życia dla ludzi samotnych z przypadku lub świadomie, i dla osób w parach.
Bezdzietnych i dzietnych.
Stara prawda, że „każdemu wolno kochać i pokochać to, co lubi najbardziej 🙂
Jeśli swoimi wyborami człowiek za mocno nie krzywdzi otoczenia, to zasię komu do tego, co wybrał!! 🙂
Człowiek to Styl. 🙂 .
Piszesz dziś JULIA konkretnie i bez barokowych upiększeń swe refleksje o Miłości, o napotykanych związkach i rozwiązkach, o zdradzie i odejściu czy porzucaniu, o równości partnerskiej płci, o małych i dużych „fiutach”
bez względu na ich płeć, o komunikacji jako warunku bycia z Kimś na dobre i na złe,
o prawie każdego do indywidualnej wolności i niezależności, o kłamstwie i o prawdzie,
o pracowitości i koniecznym doskonaleniu się w samowiedzy,
o prawie do otrzymywania wyrazów szacunku za własne poglądy i życiowe decyzje…!!!
O potrzebie bycia spolegliwym dla Innych, bo to chroni więzy przyjaźnienia sie. 🙂
Twój dzisiejszy długi tekst napisany jest otwarcie, z lekkością opisu faktów,
ale i z mądrością Twego czasu doświadczeń.:)
DZIĘKUJĘ Ci Julia za wywołanie impulsu mych myśli ku wlasnym retrospekcjom 🙂
Radosnym wspomnieniom Tu i Teraz, ale i czasami wspomnień b bolesnych.
C`est la vie 🙂 .
POZDRAWIAM ciepło z uśmiechem z Polski
JACEK

Odpowiedź
Julia 15 lutego 2016 - 10:52

Drogi Jacku,
cieszę się, ze lubisz nie tylko moje miłe i szczęśliwe posty – to dodaje mi odwagi w wyrażeniu siebie – DZIĘKUJĘ 🙂
bardzo ważne jest dla mnie wiedzieć, że są ludzie którzy podzielają moje – nie zawsze popularne poglądy. Uważam, że bardziej się odsłaniamy osądzając niż pozwalając ludziom być takimi, jacy są. Im więcej podróżuję tym więcej mam przestrzeni żeby stać przy swoich poglądach niezależnie od tego co myślą inni – dlatego czuje się “zobowiązana”, żeby mówić o nich na głos – żeby ci, co tez tak myślą a nie mogą lub boją się to powiedzieć – wiedzieli że nie są sami
dziekuje za Twoje refleksje i pozdrawiam nadal z Tobago

Odpowiedź
Mariola 12 lutego 2016 - 13:17

Świetny tekst! W całości się zgadzam i popieram.

Odpowiedź
Julia 12 lutego 2016 - 16:01

Mariolu,
Dziękuję za komentarz:) Tym bardziej, że jest to tak ważny temat dla wielu z nas.
Pozdrawiam,
Julia

Odpowiedź

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Zapisz moje imię i nazwisko, adres e-mail i witrynę w tej przeglądarce, aby następnym razem skomentować.

psychomama_Julia

Tak bardzo kocham psychologię, że zrobiłam z niej integralną część mojego życia – jestem psychologiem i badaczem. Moją życiową misją jest przekonanie do filozofii #ParentsFirst. Chcę pokazać dzięki naukowym danym, że troska o siebie nie tylko nie jest egoistyczna, ale jest miarą tego, jak bardzo kochasz swoje dzieci. Bo nie ma szczęśliwych dzieci bez szczęśliwych rodziców!

Może Ci się spodobać

Moje (niedoszłe) samobójstwo, czyli moja...

8 września 2021

Najlepsze prezenty, czyli subiektywny prezentownik...

15 grudnia 2020

Jak dawać najlepsze prezenty wg...

10 grudnia 2020

1 rzecz, którą musisz zrobić...

12 grudnia 2018

Przestań wreszcie narzekać!

22 marca 2018
wcześniejszy post
Kiedy zostałam zaatakowana z bronią w ręku – nauczyłam się kilku rzeczy
następny post
Szczęście nie rodzi się w poczekalni

O NAS

O NAS

#ParentsFirst

Tak bardzo kocham psychologię, że zrobiłam z niej integralną część mojego życia – jestem psychologiem i badaczem. Moją życiową misją jest przekonanie do filozofii #ParentsFirst. Chcę pokazać dzięki naukowym danym, że troska o siebie nie tylko nie jest egoistyczna, ale jest miarą tego, jak bardzo kochasz swoje dzieci. Bo nie ma szczęśliwych dzieci bez szczęśliwych rodziców!

Instagram

Odwiedź nas tu

Facebook Twitter Instagram Pinterest Youtube

Ostatnie posty

  • Czy feminizm zabija ojców?

    28 września 2022
  • 13 wskazówek jak rozmawiać z dziećmi o wojnie.

    25 marca 2022
  • Matcha Talks – książka dla ludzi myślących –  już w sprzedaży.

    16 grudnia 2021

Kategorie

  • BOOKS
  • CHILD FIRST
  • EXPERT TALKS
  • KSIĄŻKI
  • LOVE FIRST
  • LOVE MONDAYS
  • MATCHA TALKS
  • ME FIRST
  • MENTOO
  • PARENTS FIRST
  • PSYCHO LIFE
  • REKOMENDACJE

psychomama_julia

psychomama_julia
#matchatalks: CZY JA WYGLĄDAM JAK TWÓJ TERAPEUTA #matchatalks: CZY JA WYGLĄDAM JAK TWÓJ TERAPEUTA?

Jeśli mnie nie lubisz, coś Ci się we mnie nie podoba – to ok, ale ja nie muszę o tym wiedzieć.
Zachowaj to dla siebie lub dla swojego terapeuty. Ja nim nie jestem.

Możesz się zwierzyć koleżance, przyjaciółce czy mężowi. Pisanie komentarzy obcym ludziom w internecie jest słabe.

Jest oznaką złego wychowania i braku kultury osobistej.
Tak chcemy wychować nasze dzieci?

Mam nadzieję, że nasze plemię ma większe ambicje.

Uważacie, że każdemu w sieci można napisać co nam się podoba? Czy w sieci kultura osobista już nie obowiązuje?

––––––––––––––––––––––––––––––––––——
Matcha Talks 1 to zbiór 33 psychologiczno-egzystencjalnych historii, które pomogą zmienić perspektywę i zobaczyć pewne współczesne zjawiska trochę inaczej, niż widzą je wszyscy.
Napisana w bezkompromisowy i nieprzepraszający sposób. 

Matcha Talks jest dla nonkonformistów, współczesnych gladiatorów, którzy się nie zgadzają na ramy, łatki, etykiety, konwencje czy polityczna poprawność.

JUŻ DOSTĘPNA W NOWYM ROZMIARZE

⚡️Skomentuj słowem MATCHA 1 jeżeli chcesz dostać link do książki Matcha Talks 1.⚡️

Jestem Julia (psychomama) i razem z Fergusem (psychodaddy) promujemy filozofię Parents First – bo bez szczęśliwych i silnych rodziców – nie ma szczęśliwych i silnych dzieci!

Więcej praktycznej wiedzy na temat psychologii rodzicielstwa oraz prawdziwej równości:
.
.
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
.
.
#terapueta #psycholog #komentarze #opinia #zwierzenia #kulutra #kulturaosobista #dobrewychowanie
#ParentsFirst: WYBACZANIE TO SŁABOŚĆ CZY NAJWIĘKSZA SIŁA?

Wybaczanie w związku jest kluczowym elementem budowania trwałej i zdrowej relacji.

Każdy z nas popełnia błędy, dlatego umiejętność wybaczania partnerowi pomaga przezwyciężyć trudne chwile i wzmacnia więź. 

Ważne jest, aby wybaczenie było szczere i oparte na zrozumieniu, a nie jedynie na chęci uniknięcia konfliktu. 
Nie oznacza to jednak zapominania o problemach – wybaczając, dajemy sobie i partnerowi szansę na naukę z popełnionych błędów. 

Ostatecznie wybaczenie może prowadzić do głębszego porozumienia i większej dojrzałości emocjonalnej w relacji.

Wybaczanie pozwala nam na własne oczyszczenie i nietrzymanie w sobie negatywnych emocji.

Ta kompetencja jest dobra w każdej relacji, nie tylko z partnerem.

Potraficie wybaczać? Czy nosicie w sobie złość?

—————————————————————
#ParentsFirst – to nowy sposób myślenia o rodzicielstwie.
Więcej wskazówek i dowodów na to, że troska o siebie, o swój rozwój, o swoje marzenia, o swoje emocje – to obowiązek, a nie przywilej rodziców – znajdziesz w książce PARENTS FIRST. 
Szczęśliwi rodzice = szczęśliwe dzieci.

⚡️Skomentuj słowem PARENTS jeżeli chcesz dostać link do książki Parents First.⚡️

Jestem Julia (psychomama) i razem z Fergusem (psychodaddy) promujemy filozofię Parents First – bo bez szczęśliwych i silnych rodziców – nie ma szczęśliwych i silnych dzieci! 

Więcej praktycznej wiedzy na temat psychologii rodzicielstwa oraz prawdziwej równości:
.
.
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
.
.
#wybaczać #wybaczanie #złość #agresja #frustracja #kłótnia #niepowodzenie #zawód #smutek #rozczarowanie
#matchatalks: Moja koleżanka kiedy proponowali je #matchatalks: Moja koleżanka kiedy proponowali jej coś co ona uznała za niegodne jej zawsze mówiła: jestem uczulona na plastik.
Nigdy się nie zgadzała na nic, co nie było najwyższej jakości, bo uważała ze jakość jej życia składa się z jakości jej codziennych wyborów.

3 razy korporacje próbowały kupić moją firmę badawczą. 
3 razy chciałam ją sprzedać dopóki w negocjacjach nie pojawiło się sformułowanie: ale aby się to opłacało, musimy obniżyć standard (czyli jakość) realizowanych badań oraz raportów.

Każdy może robić badania – to nie jest wiedza tajemna. Jedyny sposób przetrwania dla takich małych firm jak ja – to była wybitna jakość i to mój jedyny sposób, żeby przeżyć moje życie.

Kiedy Fergus stworzył jedną z najdroższych kampanii w historii IBM zapytali go, jak on, jako dyrektor kreatywny tej kampanii, daje radę sobie z presją tego, że tworzy reklamę za 10 mln.

A on powiedział, że: „zawsze czuje taką samą presję – nie większą nie mniejsza, bo liczy się pomysł a nie pieniądze. 
Tak samo się denerwuje kiedy tworzę kampanie za 100 tys. jak kiedy tworzę za 10 mln.”
Więc czuję presję nie wydawanych pieniędzy,
ale presję czy dowiozę jakość.
Bo to jedyne co ma dla mnie znaczenie.”

Chciałam zachęcić nas wszystkich do alergii na plastik. Na bylejakość.
I do zaprzestania wyścigu, jeżeli on obniża jakość naszego życia czy naszej pracy.

Bo ważne jest żeby móc sobie spojrzeć w lustro.

Co Wy myślicie na temat doskonałości? Na temat jakości?
W których obszarach Wam brakuje jakości najbardziej?
––––––––––––––––––––––––––––––––––——
Matcha Talks 1 to zbiór 33 psychologiczno-egzystencjalnych historii, które pomogą zmienić perspektywę i zobaczyć pewne współczesne zjawiska trochę inaczej, niż widzą je wszyscy.
Napisana w bezkompromisowy i nieprzepraszający sposób. 

Matcha Talks jest dla nonkonformistów, współczesnych gladiatorów, którzy się nie zgadzają na ramy, łatki, etykiety, konwencje czy polityczna poprawność.

JUŻ DOSTĘPNA W NOWYM ROZMIARZE

⚡️Skomentuj słowem MATCHA 1 jeżeli chcesz dostać link do książki Matcha Talks 1.⚡️

#jakość #praca #wykonanie #szkodażycianabylejakość #pasja #wiedza #sukces #inspiracja #motywacja #rozwój #perfekcjonizm #doskonałość #standardy
#ParentsFirst: CZY TO OK CAŁOWAĆ DZIECKO W USTA? #ParentsFirst: CZY TO OK CAŁOWAĆ DZIECKO W USTA?

Pewne decyzje rodziców są decyzją rodziców. I naprawdę nikomu nic do tego.

„No ja bym tak nie mogła”.
– No może Ty byś nie mogła, ale co mnie to obchodzi?

Pisanie komentarzy dla samego pisania nie ma większego sensu, zupełnie nic nie wnosi. A że masz prawo do własnej opinii? Masz również prawo jej nie wygłaszać :)

Ohydne jest sugerowanie innym złych zamiarów i intencji. Obce osoby poza tym co widzą lub przeczytają nic więcej nie wiedzą. Nie wiedzą jakie są relacje miedzy dwoma osobami, na co się umówiły lub nie, jakie mają zwyczaje.

Też czujecie się osaczeni przez poprawność polityczną i że tak mnóstwo osób narzuca co jest właściwe a co nie?

Ps. Skomentujcie słowem JULIA i wyślę Wam link do sytuacji Julii Roberts z Travisem.

––––––––––––––––––––––––––––––––––——
Matcha Talks 1 to zbiór 33 psychologiczno-egzystencjalnych historii, które pomogą zmienić perspektywę i zobaczyć pewne współczesne zjawiska trochę inaczej, niż widzą je wszyscy.
Napisana w bezkompromisowy i nieprzepraszający sposób. 

Matcha Talks jest dla nonkonformistów, współczesnych gladiatorów, którzy się nie zgadzają na ramy, łatki, etykiety, konwencje czy polityczna poprawność.

JUŻ DOSTĘPNA W NOWYM ROZMIARZE

⚡️Skomentuj słowem MATCHA 1 jeżeli chcesz dostać link do książki Matcha Talks 1.⚡️

Jestem Julia (psychomama) i razem z Fergusem (psychodaddy) promujemy filozofię Parents First – bo bez szczęśliwych i silnych rodziców – nie ma szczęśliwych i silnych dzieci!

Więcej praktycznej wiedzy na temat psychologii rodzicielstwa oraz prawdziwej równości:
.
.
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
.
.
#poprawnośćpolityczna #zachowanie #właściwe #opinia #komentarze #zamiar #intencja #zastraszenie #hejt #hejter #wybory #decyzje
#Parentsfirst: Powinna powstać taka dyscyplina ol #Parentsfirst: Powinna powstać taka dyscyplina olimpijska – samobiczowanie się matek‼️

Myślę, że walka byłaby dosyć wyrównana.
Bo każda z nas najczęściej zasługuje na złoto.

Powinnyśmy się tutaj uczyć od naszych mężczyzn – robią swoje, najlepiej jak mogą i dalej się zajmują sobą.
A my, zamiast napić się matchy, wina, zjeść czekoladkę – w spokoju i przyjemności – wyciągamy bicze i zaczynamy sesje autotorturowania się.
Nikt nie narzeka, nikt nie umiera, nikt nie jest nieszczęśliwy, ale my i tak znajdziemy powód, dla którego zasługujemy na karę.
Karę za bycie człowiekiem, czyli istotą z założenia niedoskonałą, kruchą, delikatną i emocjonalną.

Kobieta to nie czołg.
Nie robot.

A dziecko nie jest jak jajko. Więc, nie – nie będzie miało  traumy do końca życia, bo Ty nie lubisz się z nim bawić czy spóźniłaś się na jego przedstawienie…

Czym Wy się zadręczacie❓
Jakie są Wasze zdarte płyty❓
Jak sobie z nimi radzicie❓

Komentujcie! Tu sami swoi. Cokolwiek myślisz o sobie – pewnie każda z nas tak też myślała.

—————————————————————
#ParentsFirst – to nowy sposób myślenia o rodzicielstwie.
Więcej wskazówek i dowodów na to, że troska o siebie, o swój rozwój, o swoje marzenia, o swoje emocje – to obowiązek, a nie przywilej rodziców – znajdziesz w książce PARENTS FIRST. 
Szczęśliwi rodzice = szczęśliwe dzieci.

⚡️Skomentuj słowem PARENTS jeżeli chcesz dostać link do książki Parents First.⚡️

Jestem Julia (psychomama) i razem z Fergusem (psychodaddy) promujemy filozofię Parents First – bo bez szczęśliwych i silnych rodziców – nie ma szczęśliwych i silnych dzieci! 

Więcej praktycznej wiedzy na temat psychologii rodzicielstwa oraz prawdziwej równości:
.
.
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
.
.

#onetribe #samiswoi #mamaitato #rozwój #rodzicielstwo #psychologia #samobiczowanie #dyscyplinaolimpijska #odpuść #odpuśćsobie #emocje #akceptacjasiebie
#ParentsFirst: NIE ODDYCHAJ, NIE MURGAJ, ZNIKNIJ #ParentsFirst: NIE ODDYCHAJ, NIE MURGAJ, ZNIKNIJ

Są takie dni, że wszystko nas wkurza, drażni i wyskoczyliśmy przez okno. Jesteśmy przepracowani, przebodźcowani, zestresowani, niedospani.

Naszym dzieciom również to się zdarza. Bywają marudne, poirytowane i często odbija się na mamie lub tacie.

Okażcie wiele zrozumienia swoim dzieciom, bo nie potrafią jeszcze dobrze nazywać swoich emocji.

To nic złego nie musi oznaczać i z pewnością nie, że jest niegrzeczne.

Wasze dzieci też się na Was złoszczą? Jak sobie wtedy radzicie?

—————————————————————
#ParentsFirst – to nowy sposób myślenia o rodzicielstwie.
Więcej wskazówek i dowodów na to, że troska o siebie, o swój rozwój, o swoje marzenia, o swoje emocje – to obowiązek, a nie przywilej rodziców – znajdziesz w książce PARENTS FIRST. 
Szczęśliwi rodzice = szczęśliwe dzieci.

⚡️Skomentuj słowem PARENTS jeżeli chcesz dostać link do książki Parents First.⚡️

Jestem Julia (psychomama) i razem z Fergusem (psychodaddy) promujemy filozofię Parents First – bo bez szczęśliwych i silnych rodziców – nie ma szczęśliwych i silnych dzieci! 

Więcej praktycznej wiedzy na temat psychologii rodzicielstwa oraz prawdziwej równości:
.
.
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia
.
.
#złość #zdenerwowanie #frustracja #złedni #emocje #stres #drażliwość #zrozumienie #psychologiadlarodziców #psychologiadziecka
#MeFirst: MOJE SPOSOBY NA SELF-CARE Dostaję od W #MeFirst: MOJE SPOSOBY NA SELF-CARE

Dostaję od Was mnóstwo pytań jak dbam o skórę, o włosy. 

Ten reel jest raczej mało psychologiczny. Choć self-care i rytuały są dla nas bardzo potrzebne i ważne.

Tutaj krótka zajawka, a na YouTubie dłuższy film. Skomentujcie WŁOSY i wyślę Wam link do nagrania.

Jeżeli będziecie chcieli to mogę udostępnić Wam jeszcze film czym się maluje. Dajcie znać :)

———————————————————————
W ramach self-care polecam Wam również czytanie Matcha Talks 1.
Matcha Talks 1 to zbiór 33 psychologiczno-egzystencjalnych historii, które pomogą zmienić perspektywę i zobaczyć pewne współczesne zjawiska trochę inaczej, niż widzą je wszyscy.
Napisana w bezkompromisowy i nieprzepraszający sposób. 

Matcha Talks jest dla nonkonformistów, współczesnych gladiatorów, którzy się nie zgadzają na ramy, łatki, etykiety, konwencje czy polityczna poprawność.

JUŻ DOSTĘPNA W NOWYM ROZMIARZE

⚡️Skomentuj słowem MATCHA 1 jeżeli chcesz dostać link do książki Matcha Talks 1.⚡️

Jestem Julia (psychomama) i razem z Fergusem (psychodaddy) promujemy filozofię Parents First – bo bez szczęśliwych i silnych rodziców – nie ma szczęśliwych i silnych dzieci!

Więcej praktycznej wiedzy na temat psychologii rodzicielstwa oraz prawdziwej równości:
.
.
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
Obserwuj ➡️➡️➡️➡️ @psychomama_julia 
.
.
#piękno #włosy #skóra #makijaż #beauty #kosmetyki #polecajki #self-care #dbamosiebie
MATCHA TALKS LIVE: Afera BLAKE pokazuje kondycję MATCHA TALKS LIVE: Afera BLAKE pokazuje kondycję naszego świata. Jego frustracje i jej upadku tych komu się dobrze wiedzie. 

Dajcie znać co o tym myślicie 

—— 
matcha talks 2 jets poświęcona krytycznemu myśleniu i lepszemu rozumieniu co się dzieje we współczesnym świecie.

Skomentuj słowem MATCHA1 a wyślę ci link
Chcę zobaczyć więcej Dołącz do plemienia

  • Facebook
  • Instagram
  • Youtube
  • Email
  • Polityka prywatności

ALL RIGHTS RESERVED Copyright © 2021 Julia Izmalkowa


Wróć na górę
psychomama
  • O NAS
  • PARENTS FIRST
    • LOVE FIRST
    • ME FIRST
    • CHILD FIRST
    • LOVE MONDAYS
    • MENTOO
  • REKOMENDACJE
  • KSIĄŻKI
  • MATCHA TALKS
  • EXPERT TALKS
  • SKLEP

CZYTAJ TAKŻEx

100 lat samotności

19 sierpnia 2015

Szczęście nie rodzi się w poczekalni

2 marca 2016

Bo do flirtu trzeba dwojga…

28 maja 2014